Ognisty wodospad w Yosemite

Słynny Park Narodowy z Kalifornii posiada niezwykłą atrakcję, którą można oglądać tylko kilka dni w roku. Na szczęście jest to tylko złudzenie wzrokowe, ale za to magiczne!
 
Yosemite leży u podnóża zachodniej części gór Sierra Nevada. Wyróżnia się przez granitowe klify, wodospady, strumyki, wielkie gaje sekwoi, jeziora, oblodzenia oraz bogactwo różnorodnej fauny i flory.
 

Jak widać ujęcia zachodu słońca w innych częściach Yosemite także przywodzą na myśl ogniste plamy.
 
Chociaż prawdziwe pożary nie raz miały tam miejsce – w 2003 roku fala ognia o nazwie Rim Fire pochłonęła około 200 hektarów obszaru dzikiej przyrody parku – to zjawisko tylko przypomina spadający z gór ogień. Wodospad Horsetail tworzy tylko piękną iluzję i to nie sam. Pomarańczowa poświata powstaje podczas zachodu słońca. Jego wody spływają po wschodniej stronie pionowej ściany masywu El Capitan.
 
To sezonowy wodospad, który płynie zimą i wczesną wiosną. Właśnie w tym czasie przez kilka dni można obserwować zupełnie za darmo niezwykły „pożar” – historycznym już punktem widokowym jest Glacier Point.
 

Płomienny wodospad wygląda niczym nietypowy prostopadły wulkan, z którego właśnie wydobywa się lawa.
 
Pracownicy Yosemite prognozują, że ognisty wodospad będzie widoczny w całej swojej krasie w tym roku już 22 lutego, czyli w piątek. Portal AccuWeather wyznaczył nawet konkretne godziny: od 17:28 do 17:40 Czasu Pacyficznego Standardowego.
 
Wygląda na to, że widzowie i reporterzy mają zaledwie 12 minut na zrobienie dobrych fotografii. Czekamy z niecierpliwością na relację z tego pełnego efektów specjalnych spektaklu świata natury.
 
Źródło: https://www.nps.gov/yose/planyourvisit/horsetailfall.htm.
 
Zdjęcia: Pixabay.