Nürburgring – mekka kierowców

Jeden z najtrudniejszych i najbardziej znanych torów wyścigowych na świecie. Każdego roku tysiące kierowców sprawdzają tu możliwości swoje i swoich aut. To najciekawsza forma motoryzacyjnej turystyki i przygoda życia dla maniaków motorsportu.

Niemiecki tor wyścigowy Nürburgring znajduje się w Nadrenii-Palatynacie, na południe od Kolonii. Polscy fani motoryzacji nie są więc w najgorszym położeniu – choć to zachodnia część Niemiec, to wciąż jest to przecież sąsiednie państwo. Na torze nie brakuje aut z najodleglejszych zakątków Europy, które przebyły wielokrotnie dłuższą drogę. Dojazd do toru Nürburgring to dla prawdziwego „Petrolheada” tylko kolejna przyjemność. Najcięższe i tak będzie 21 kilometrów toru.

Legendarny tor wyścigowy otwiera swoje podwoje dla każdego, kto dysponuje prawem jazdy oraz dowolnym pojazdem silnikowym dopuszczonym do ruchu. Nürburgring jest bowiem w świetle prawa drogą publiczną, na której nie obowiązują ograniczenia prędkości (jak wiemy to nie jedyna taka droga w tym kraju). Aby się tu dostać trzeba uiścić dosyć wysoką opłatę w wysokości – 25-30 Euro za okrążenie. Dostępne są też objęte zniżką karnety na większą liczbę okrążeń, a nawet całe kilkudniowe turnusy, będące prawdziwym szkoleniem kierowcy rajdowego. Co ważne, karnet na kilka okrążeń ma dwuletni termin ważności i jeśli stwierdzicie, że macie już dosyć „Zielonego Piekła” (albo co gorsza – Wasze auto ma go dosyć) wydane pieniądze nie pójdą na marne. Karnet uchroni przed kolejnymi podwyżkami cen i zmotywuje do kolejnej wizyty. Warto też mieć kilka Euro na pamiątkowe gadżety, takie jak słynna naklejka w kształcie północnej pętli toru.

Przygotowania do wyjazdu na tor powinny jednak być nieco bardziej zaawansowane, niż tylko kupno karnetu, naklejki na zderzak i zatankowanie auta. Warto zadbać o stan techniczny auta, zanim ruszymy na tor. Zwykły przegląd olejowy oraz sprawdzenie zawieszenia mogą ochronić nas przed kosztowną awarią lub wypadkiem. Ekstremalna jazda może ujawnić każdy słaby punkt naszego auta i osuszy pełny bak w ciągu kilku okrążeń. A skoro jesteśmy już przy wypadkach – większość ubezpieczycieli nie obejmuje szkód powstałych na torze, więc warto wykupić dodatkowe ubezpieczenie. To naprawdę wymagający i niebezpieczny tor. Trzeba podchodzić do niego z szacunkiem i nie dać się ponieść emocjom. Wypadki są tu na porządku dziennym.

Aby bezpiecznie i w dobrym stylu przejechać tor, trzeba go dobrze poznać. Pomogą w tym dostępne w internecie filmy, a także… gry komputerowe! Współczesne gry oferują tak wierne odwzorowanie toru i fizyki jazdy, że mogą śmiało służyć jako trening przed prawdziwą jazdą. Mowa tu o tytułach bardziej symulacyjnych, takich jak Forza Motorsport, Gran Turismo Assetto Corsa, Grid lub NFS: Shift.

Przyjazd do Nürburgring to jednak nie tylko wyścigi i wykręcanie lepszych czasów na pętli. Przed startem warto coś zjeść a nawet wypocząć – w końcu podróż z Polski może trwać nawet ponad 10 godzin. W okolicy jest wiele rewelacyjnych miejsc, przesiąkniętych atmosferą toru, wyścigów i zapachem benzyny. Przyjazd tutaj to coś więcej, niż wyzwanie – to prawdziwe przeżycie. Można też przy okazji zwiedzić Kolonię lub Bonn, aby oderwać się od hałasu i zapachu palonej gumy.

Zdjęcia: Unsplash.com