Najważniejsze fakty o kleszczach

Wakacje zbliżają się wielkimi krokami. Jest to czas wzmożonej aktywności na świeżym powietrzu, nie tylko ludzi, ale również kleszczy. Co trzeba o nich wiedzieć i jak się ustrzec przed zakażeniem? Oto małe kompendium wiedzy na ten temat.

Gdzie kryje się niebezpieczeństwo?

Kleszcze występują nie tylko w Polsce, chociaż w naszym kraju jest ich wyjątkowo dużo. Jeśli sądzicie, że wyjazd za granicę uchroni Was od niebezpieczeństwa złapania kleszcza, jesteście w błędzie. Pojawiają się równie licznie w krajach śródziemnomorskich, Europy Środkowej, w Afryce i w Stanach Zjednoczonych, ogólnie rzecz biorąc, żyją w klimacie umiarkowanym.
 

Zdjęcie: Jim Semonik, Pixabay.
 
Na świecie istnieje ok. 900 gatunków, z czego aż 19 zaobserwowano w naszym kraju. Kryją się w zaciemnionych, ciepłych i wilgotnych miejscach, a więc w lasach, parkach, zaroślach, trawach i przy zbiornikach wodnych. Naukowcy odkryli, że o wiele więcej kleszczy można spotkać w otoczeniu zwierząt, a więc na ścieżkach leśnych.

Co umieją kleszcze?

Wbrew powszechnemu mniemaniu, owady te wcale nie potrafią skakać z drzew, ale przebywają na wysokościach do ok. 1,5 metra, a więc dość blisko podłoża, i czekają na potencjalne ofiary, gdyż pasożytują na ludziach i zwierzętach. Przenoszą w ten sposób choroby, chociaż same na nic nie chorują.
 
Obalmy kolejny mit: kleszcze wcale nie widzą kolorów, więc jaśniejszy strój nie uchroni nikogo bezpośrednio przed ukąszeniem, ale dzięki niemu będziemy mogli łatwiej je dostrzec. Pomimo to kleszcze mają wyczulone zmysły. Wyczuwają ofiary nawet z odległości kilkunastu metrów. Rozpoznają zmiany ciepła, zwiększoną ilość dwutlenku węgla, ruchy powietrza i zapach potu. Właśnie przez to o wiele bardziej narażeni są na nie biegacze i kobiety w ciąży, gdyż mają stale podwyższoną temperaturę ciała.
 
Co drugi kleszcz może nosić poważną chorobę, najczęściej boleriozę lub odkleszczowe zapalenie mózgu. Im mroźniejsza zima, tym mniej kleszczy. W tym roku musimy mieć się na baczności, gdyż ani razu temperatura nie spadła poniżej 20 stopni Celsjuszaa tylko w takich warunkach giną kleszcze. Jesteśmy na nie narażeni już od marca, gdyż uaktywniają się około 5 stopni Celsjusza. Taki stan rzeczy potrwa do listopada, a nawet do początku grudnia, w zależności od tego, jak ciepła będzie jesień.
 

 
Najczęściej spotykanym gatunkiem w Polsce jest Ixodes ricinus. Samiec dorasta do 2,5 mm, więc jest słabo zauważalny, ale samica aż dwudziestokrotnie może powiększyć swoją objętość. Kleszcze przechodzą trzy stadia rozwoju (larwa, nimfa, dojrzały osobnik), na każdym z nich muszą znaleźć żywiciela, aby przetrwać. Żyją do 3 lat.
 
Zdjęcia: Meli1670, Pixabay.

Środki zapobiegawcze

Nie da się zupełnie unikać miejsc, w których może czaić się niebezpieczeństwo, dlatego stosujmy preparaty przeciwkleszczowe i przede wszystkim po każdej wycieczce do lasu sprawdzajmy, czy nie przynieśliśmy nic ze sobą. W chwili ugryzienia nie da się nic poczuć, gdyż kleszcze są wyposażone w specjalną substancję znieczulającą oraz cementującą. Najczęściej przyczepiają się za uszami, w okolicach głowy, na karku, w zgięciu nóg i rąk oraz w pachwinach i pod pachami – to właśnie te miejsca trzeba kontrolować, zarówno u dorosłych, jak i u dzieci.

Jak poradzić sobie z kleszczem?

W przypadku ugryzienia w żadnym razie nie należy smarować go  tłuszczem, spirytusem, ani innymi środkami drażniącymi, tym bardziej podpalać kleszcza, gdyż w reakcji może wypuścić substancje chorobotwórcze i spowodować infekcję. Jedynym sposobem jest wykręcenie owada, a więc wyjęcie go ruchem okrężnym za pomocą pęsety, zaś w dalszej kolejności zdezynfekowanie rany.
 
Pozostaje jeszcze bardzo ważna sprawa: obserwacja organizmu, czy nie wystąpi rumień, gorączka i bóle głowy, jeśli tak, trzeba niezwłocznie udać się do lekarza!
 
Lepiej zachować wszelkie środki ostrożności, niż później ponosić konsekwencje swoich zaniechań. Pomimo wszystko nie traćmy zapału do aktywności na świeżym powietrzu. Okazuje się, że kleszcze atakował nawet dinozaury, ale na pewno nie dlatego prehistoryczne gady wyginęły!
 
Źródło: PAP.