Kiedy Harry poznał… Meghan

Podczas swojej królewskiej podróży po Afryce brytyjska para książęca Harry i Meghan odwiedzają właśnie Botswanę. To właśnie tu spędzili niegdyś swoje pierwsze wspólne wakacje, zaledwie kilka tygodni po tym, jak się poznali. Biorąc pod uwagę jak wiele do zaoferowania ma ten kraj, ich wybór nie może dziwić.

Podczas swojej pierwszej podróży para książęca korzystała z jednej z największych atrakcji Botswany, a mianowicie wspaniałego safari z nocowaniem pod gwiazdami. W niewielu miejscach Afryki możemy podejrzeć tak wiele gatunków zwierząt w ich naturalnym środowisku.

Słoń afrykański
Zdjęcie: Alex/Unsplash

Botswana może poszczycić się chociażby największą populacją afrykańskich słoni na Ziemi. Co więcej, surowe prawa dotyczące ochrony przyrody i zagrożonych gatunków sprawiły, że liczba tych zwierząt w ciągu ostatnich 30 lat potroiła się! Jest to zupełnie odwrotny trend niż w innych częściach Afryki. Rezerwaty, parki narodowe i inne strefy chronione prawem zajmują aż 45 procent powierzchni kraju.

To samo można powiedzieć o zamieszkujących Botswanę wielkich kotach. Tutejsze lamparty, lwy i gepardy mają się wyjątkowo dobrze, a ich liczebność pozwala na łatwe dostrzeżenie tych zwierząt w trakcie safari.

Lwice
Zdjęcie: Felix M. Dorn/Unsplash

Rozwojowi zwierzęcych społeczności i zachowaniu przyrody bez ingerencji człowieka sprzyja niewielka liczba ludności Botswany. Gęstość zaludnienia wynosi tu zaledwie 3,5 osoby na kilometr kwadratowy.

Mówiąc o środowisku naturalnym Botswany nie sposób nie wspomnieć o jednym z Siedmiu Naturalnych Cudów Afryki – delcie rzeki Okawango. Znajduje się ona również na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO. Rozpościerająca się na powierzchni 15 tys. km kw. delta jest domem dla jednego z najbardziej bioróżnorodnych ekosystemów na naszej planecie. Wśród jej mieszkańców warto wymienić chociażby słonie afrykańskie, krokodyle nilowe, hieny cętkowane czy nosorożce czarne.

Rzeka Okawango
Zdjęcie: Wynand Uys/Unsplash

Botswana to jednak nie tylko natura, lecz także sztuka i to sięgająca ponad 100 tys. lat wstecz. Tsodilo na pograniczu pustyni Kalahari to miejsce zwane „Luwrem Pustyni”. Znajdziemy tu najbogatszą kolekcję malowideł naskalnych na świecie, z których niektóre pochodzą z samych początków kształtowania się ludzkiej kultury.

Zdjęcie w tle: Sawanna w Botswanie, Marc M./Unsplash